nie pamiętasz hasła?
temperatura 16 °C
wilgotność 72%
Dziś są imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pornografia utrudnia nawiązanie relacji emocjonalnej

dodano: 2011-12-13 20:47:24, ostatnia aktualizacja: 2011-12-13 23:12:16

Dynamiczny rozwój globalnej sieci Internetowej przyniósł nam bez wątpienia wiele korzyści, umożliwił między innymi szybką i sprawną komunikację między ludźmi, bez względu na dzieląca ich odległość w sensie geograficznym. Niestety w sieci trafiamy także na ogólnodostępne treści, które mają wpływ na rozwój emocjonalny naszych dzieci. Mowa oczywiście o pornografii, która coraz częściej łączy seksualność z bezwzględną (chociaż wyreżyserowaną) brutalnością. Filmy i fotografie prezentujące kopulujących osobników różnych płci to ponad połowa spośród całości zasobów internetowych. Zapewne każdy z nas tego rodzaju „twórczość” miał okazję oglądać. Dla wielu osób filmy pornograficzne są swego rodzaju nałogiem. Nie każdy jednak ma odwagę przyznać, że po nie sięga. Jak zachowałbyś się, nasz czytelniku, gdybyśmy podeszli do Ciebie na ulicy, trzymając włączoną kamerę w ręku pytając: czy lubisz oglądać pornografię? Może w sposób podobny do tego, w jaki zachowali się tomaszowscy radni.

 

W ostatnim tygodniu zadaliśmy kilkunastu znanym w Tomaszowie osobom pytanie: czy lubią i oglądają pornografię? Większość z nich odpowiedziała, że nie ogląda.  Niewerbalna reakcje były natomiast różne. Od tzw. „kamiennej twarzy”, po dwuznaczne uśmiechy.  Dla nas natomiast ważniejszym jest pytanie: jaki wpływ i w jaki sposób pornografia oddziaływuje na emocjonalny rozwój młodzieży. 

Temat jest bardzo szeroki. Musimy sobie powiedzieć, że pornografia nie jest zjawiskiem jednolitym. Możemy tu wyróżnić różne „działy”. Warto też pamiętać, że nie jest ona czymś nowym. Jest natomiast łatwiej dostępna na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.  Już w epoce neolitycznej rysunki o charakterze pornograficznym pojawiały się na ścianach jaskiń.  Jest więc ona czymś, co człowiekowi towarzyszy od dawna. Jeśli jesteśmy przy Internecie, to czytałem niedawno wyniki badań, które stwierdzają, że połowa zawartych w Internecie treści ma charakter pornograficzny.  Wynika z tego, że skoro tak dużo takich stron jest, to musi być bardzo duże nimi zainteresowanie.

 

W takim razie dlaczego wstydzimy się przyznać, że oglądamy pornografię?

W naszej kulturze jest to temat wstydliwy. Jeśli ktoś ogląda tego typu treści jest w stanie przyznać się do tego przed osobami, do których ma zaufanie.  Jednak wyrwany znienacka do odpowiedzi, z całą pewnością odpowie, że tego nie robi. Będzie miała poczucie, że robi coś złego…

 

Pytaniem naruszamy w pewien sposób sferę intymną

Tak ale równie dobrze moglibyśmy zapytać, czy często jeździ pan pod wpływem alkoholu samochodem.  Ktokolwiek, by to był z całą pewnością odpowie, że nie. 

 

Jest jednak różnica. Jazda samochodem pod wpływem alkoholu jest zabroniona a oglądanie filmów pornograficznych o ile nie zawierają treści np. pedofilskich, nie.

To prawda, jednak w sensie społecznym bywa uważane za coś złego.   

 

Czy pornografia może uzależniać?

Wszystko może uzależnić. Jest to kwestia seksualności konkretnej osoby. Psychologowie przyjmują, że osoba, u której prawidłowo jest rozwinięta sfera popędu płciowego, jest osobą odbywającą normalne stosunki seksualne, więc w zasadzie nie musi się jakimiś takimi rzeczami posiłkować, przynajmniej niezbyt często.  Uzależnienie może być formą parafilii seksualnej. Możemy mieć do czynienia z przypadkiem, kiedy normalne życie erotyczne u takiej osoby nie występuje. Jeśli łatwiej jest obejrzeć film pornograficzny niż stworzyć trwałe relacje z drugą osobą, to tego typu uzależnienie na pewno nie jest czymś dobrym

 

I tu możemy przejść do naszego zasadniczego pytania, czyli jaki wpływ na rozwój życia emocjonalnego młodych ludzi ma oglądanie tego typu treści. 

Wszystko zależy od tego, z czym tak naprawdę mamy do czynienia.  Trudno znaleźć jakąś sensowną klasyfikację pornografii.  Najczęściej mówi się o jej miękkiej i twardej odmianie.  W pierwszym przypadku mamy do czynienia z przedstawianiem scen z pogranicza erotyzmu prezentującymi normalne czynności seksualne człowieka. W drugim natomiast są to wszelkie zachowania łączące akt seksualny z przemocą, z jakimiś bardzo nietypowymi zachowaniami o kontekście seksualnym. Zdania w tej materii są podzielone, ponieważ wiele zależy tutaj od wyznawanego przez człowieka światopoglądu.  Zakładamy, że skoro właściwie pornografia istnieje od zawsze i na przestrzeni kolejnych wieków specjalnie wielkiej krzywdy ludziom nie wyrządziła, to mówiąc o jej miękkiej formie możemy stwierdzić, że nie jest ona w specjalny sposób szkodliwa dla młodego człowieka. Oczywiście zależy też jak bardzo młodego człowieka. Mówimy tu o nastoletniej osobie w wieku dojrzewania.

 

Która przejawia pierwsze zainteresowania sprawami seksu

To oczywiste, że człowiek w tym wieku szuka informacji na ten temat i prędzej czy później do nich dotrze.  Jest to nieuniknione. Uważam więc, chociaż mam świadomość, że są osoby, które się ze mną nie zgodzą, że pornografia miękka nie powinna w sferze emocjonalnej nic złego wyrządzić. 

 

W takim razie, co z twardą odmianą pornografii?

Możemy uznać ją za rzecz potencjalnie niebezpieczną. Chodzi tu głównie o prezentowanie scen przemocy w kontekście zbliżenia seksualnego.  Jeżeli młody człowiek ogląda filmy pornograficzne zawierające dużą dawkę przemocy i budzi w nim to jakieś zainteresowanie, to może go to zachęcić do stosowania podobnych zachowań we własnych kontaktach z innymi osobami. 

 

Ale tej brutalności w Internecie jest coraz więcej…

Jest jej więcej wszędzie. Jest obecna w filmach, grach video ale i w mediach, prasie i literaturze.  Przemoc i agresja dobrze się sprzedają. Możemy zadawać sobie pytanie dlaczego tak jest. Przyczyn natomiast doszukiwać się w ogólnej frustracji całego społeczeństwa. Osoba sfrustrowana robi się agresywna, lubi też na przejawy agresji patrzeć.  Kiedyś funkcjo wała taka koncepcja katharsis, że jak się człowiek już nagra i rozładuje przy komputerze, to później nie będzie już miał ochoty nikogo krzywdzić ale tak naprawdę badania dowodzą czegoś zupełnie innego. Mówią one, że osobom takim łatwiej jest skrzywdzić innego człowieka.

 

Czyli powielamy w ten sposób negatywny wzorzec?

 Można niezbyt naukowo powiedzieć, że się „nakręcamy”. Oglądamy sceny przemocy, dostrajamy się do pewnego obrazu. Widząc, że ktoś uwalnia agresję, łatwiej nam też przemoc uwolnić. Puszczają nam pewne hamulce. Wpajane zasady mówiące, że stosowanie przemocy jest złe, konfrontujemy z obrazami, które stoją z nimi w sprzeczności. 

 

 

czytaj dalej »
podstrony: 1 2 3
Możliwość komentowania wygasła
witold z małoszyc: opoczyńscy radni na pewno z porno nie maja nic wspólnego; tylko wobec tych ze stolicy sąsiedniego powiatu mogą być jakieś wątpliwosci....
wtorek, 13 grudnia 2011, godzina 23:06:43
dodaj artykuł
szukaj w artykułach
zaawansowane
system.opoczno.pl
zobacz również
^ do góry