nie pamiętasz hasła?
temperatura 3 °C
wilgotność 60%
Dziś są imieniny: Franciszka, Ksawerego, Lucjusza
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Zasiądzie na tronie w kolejnym sezonie?

dodano: 2010-05-22 23:20:51
autor: Andrzej Borzęcki

„Cała Polska dzisiaj śpiewa Ekstraklasa dla Widzewa” oraz ”w przyszłym sezonie Widzew zasiądzie na tronie”. Tymi okrzykami przywitali wybiegających na murawę piłkarzy kibice Widzewa, którzy po dwóch okazałych wyjazdowych zwycięstwach w Katowicach z GKS-em 3 do 0 oraz w Nowym Sączy z Sandecją aż 6 do 1 awansowali do ELITY.

Wydawało się, że mecz naszej drużyny z broniącym się przed spadkiem MKS Kluczbork będzie jedynie spacerkiem dla teamu „Janosika”. Widzew do 70 minuty przegrywał dwa do zera, ale RTS gra do końca. W ciągu niespełna dwudziestu minut odrobili oni straty, i w doliczonym już czasie gry przechylili szalę na swoją stronę. Trzy punkty pozostały u lidera rozgrywek pierwszej ligi.

 

Pierwsza jedenastka Widzewa w porównaniu do meczu w którym Widzew wrócił ekstraklasy nie różniła się zbytnio. Nie zagrał jedynie kontuzjowany Łukasz Grzeszczyk, oraz Marcin Robak. Łukasza zastąpił Dejana Miloseski. Natomiast w ataku wystąpili Darvydas Sernas oraz Piotr Grzelczak.

 

Pierwsza połowa spotkania nie była najlepsza w wykonaniu naszego zespołu. Praktycznie z niczego goście dwukrotnie trafili do bramki strzeżonej przez Macieja Mielcarza.

 

Widzew mecz zaczął bardzo okazale. Nasi piłkarze atakowali bramkę gości ale piłka nie chciała za żadne skarby do niej wpaść. W tej części spotkania na listę strzelców mogli się wpisać między innymi Łukasz Broź oraz Krzysztof Ostrowski.

 

Widzew atakował a goście odpierali ich ataki. Gości zachęcało to do jeszcze większego wysiłku na boisku. Wzmożone ataki na bramkę Maćka Mielcarza dały im upragniony sukces.

 

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili goście w 20 minucie pojedynku. Ładny strzał oddał Waldemar Sobota, jednak był on niecelny. Pięć minut później strzał tego ostatniej ugrzązł w siatce Macieja Mielcarza. Zamiast fety z okazji awansu do elity konsternacja na stadionie. Przybyła publika ze zdziwieniem przecierała oczy. W tej części meczu ładnym strzałem popisał się w Wojciech Szymanek, ale dobrze dysponowany golkiper gości wybił piłkę na róg. Kilka minut później bardzo aktywny tego popołudnia Wojciech Sobota mógł wpisać się na listę strzelców po raz drugi. Strzał jednak był minimalnie niecelny. 

 

Widzewiacy starali się doprowadzić szybko do remisu, ale im to nie wychodziło. Najbliższy zdobycia bramki był Darvydas Sernas, jednak obrońcy gości skutecznie go powstrzymywali.

 

Na trzy minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy goście zdobyli drugą bramkę. Na listę strzelców wpisał się Michał Glanowski, skutecznie wykonując rzut wolny. Do przerwy 0 do 2.

 

Ale to jest piękne w piłce nożnej że nie można przewidzieć końcowego wyniku……

 

Na drugą odsłonę meczu nie wybiegli już Dudu i Wojtek Szymanek. Zastąpili ich Marcin Robak oraz Fernando Arriero. Był to jednocześnie debiut Hiszpana w drużynie „Janosika”.  Widzew atakował goście skutecznie rozbijali ataki.

 

W 71 minucie goście nie byli w stanie zapobiec utraty bramki. Łukasz Broź idealnie dośrodkował do najlepszego snajpera łodzian Marcina Robaka który nie miał większych problemów z umieszczeniem piłki w siatce gości. Było już tylko a może aż 1 do 2.

 

„Nos trenerki” okazał się szczęśliwy dla łodzian. Za Piotrka Grzelczaka w 72 minucie pojedynku wszedł Przemysław Oziębała. Minutę później był już remis 2 do 2. Akcję zainicjował właśnie Oziębała, który przedłużył piłkę do Robaka, Marcin oddał futbolówkę do lepiej ustawionego Oziębały, który ładnym strzałem w długi róg pokonał golkipera gości.

 

Widzewa jednak to nie zadawalało i nadal atakowali. Mecz powoli się kończył, sędzia doliczył cztery minuty. Wystarczyło to łodzianom do przypieczętowania swojej wyższości piłkarskiej na boisku. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył bardzo aktywny Darvydasa Sernasa. Litewski pomocnik oddał bardzo silny strzał zza „szesnastki” i piłka zatrzepotała w bramce gości. I za kilka chwil sędzia zagwizdał po raz ostatni.

 

Zwycięstwo łodzian jak najbardziej zasłużone. Po meczu piłkarze podziękowali całej zgromadzonej publice za doping od pierwszej do ostatniej minuty. Goście zrozpaczeni leżeli na murawie przez kilkanaście minut nie mogą zrozumieć jak można było prowadząc 2 do 0 schodzić z boiska jako przegranym.

 

Taka jest piłka, piękna i emocjonująca. 

 

Widzew Łódź – MKS Kluczbork 3:2 (0:2)

 

Bramki:

0:1 Sobota (25.)
0:2 Glanowski (43.)
1:2 Robak (71.)
2:2 Oziębała (73.)
3:2 Sernas (90.)
 
 
Widzew: Mielcarz – Broź, Ukah, Bieniuk, Dudu (46. Arriero), Ostrowski, Szymanek (46. Robak), Miloseski, Lisowski, Sernas, Grzelczak (72. Oziębała)\

 

MKS Kluczbork: Stodoła – Stawowy, Jagieniak, Odrzywolski, Orłowicz, Glanowski, Wodniok, Kazimierowicz (83. Copik), Niziołek (83. Półchłopek), Muszyński (75. Nitkiewicz), Sobota

 

Żółte kartki: Broź (Widzew) Stawowy (MKS Kluczbork)

 

Czerwona kartka: Piotr Stawowy (MKS Kluczbork, za drugą żółtą kartkę )

 

Sędzia: Marcin Roguski (Warszawa)

 

Widzów: 6500

 

W pozostałych meczach tej kolejki padłu następujące rozstrzygnięcia:

 

GKP Gorzów Wielkopolski - Motor Lublin 2:2 (2:2)
(Król, Popławski - Łuszkiewicz , Drozdowicz

 

Stal Stalowa Wola - Górnik Łęczna 1:3 (0:1)
(Szymiczek – Nazaruk, Sołdecki, Surdykowski)

 

Wisła Płock - Flota Świnoujście 2:1 (2:0)
(Grudzień, Pacan – Krajanowski)

 

KSZO Ostrowiec - Sandecja Nowy Sącz 3:1 (0:0)
(Cieśliński, Cieciura, Folc – Aleksander)

 

ŁKS - Górnik Zabrze 1:4 (0:1)
(Madejski – Zahorski, 2 Świątek, Strąk) 

 

Warta Poznań – Znicz Pruszków 2:3 (2:2)
(2 Reiss, Falkowski, 2, Chalas) 

 

GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko - Biała 0:1 (0:1)
(Ncube)

 

Zapraszamy na mecz Widzewa w najbliższą środę 26 maja. Początek spotkania o godzinie 20.10.


Możliwość komentowania wygasła
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
NIE!: Widzew ,widzew... Ciągle to słysze... a tak naprawde to marny klub...Więc nie ma się co podniecac... i Ci kibice z naszego miasta... heh. BekA PO CAŁOŚCI
poniedziałek, 24 maja 2010, godzina 15:27:29
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
WFCO: 5 czerwca wszyscy na WIDZEW!!!!!
niedziela, 23 maja 2010, godzina 15:34:49

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
szukaj w artykułach
zobacz również
^ do góry