nie pamiętasz hasła?
temperatura 3 °C
wilgotność 60%
Dziś są imieniny: Pauli, Polikarpa, Pauliny
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Widzew i Cacek wzywają PZPN do ugody

dodano: 2010-04-29 21:16:55

KS Widzew Łódź i właściciel klubu, Sylwester Cacek, wystąpili do sądu powszechnego z wnioskiem o wezwanie PZPN do zawarcia ugody. Celem ugody ma być doprowadzenie do zapłaty przez Związek odszkodowania na rzecz klubu za straty poniesione na skutek bezprawnego niedopuszczenia Widzewa przez PZPN do rozgrywek ekstraklasy w sezonie 2009/2010. Wniosek został złożony w Sądzie Rejonowym dla miasta stołecznego Warszawy.

- Do sądu nie występujemy przeciwko PZPN, ale z wnioskiem o ugodę. Po wcześniejszym wezwaniu do zapłaty podejmujemy kolejną próbę pokojowego rozwiązania tej sytuacji. Z naszej strony dopuszczamy możliwość rozłożenia płatności na raty czy nawet rozmów na temat wysokości odszkodowania. Jednak fakt winy po stronie PZPN jest w tej sprawie bezsporny. Związek musi się poczuć do zadośćuczynienia za straty, na jakie naraził nasz klub podejmując bezprawną decyzję o niedopuszczeniu nas do rozgrywek ekstraklasy mimo awansu sportowego – komentuje Marcin Animucki, prezes zarządu KS Widzew Łódź SA. – Występujemy z naszą sprawą do sądu powszechnego, bo według regulacji związkowych zakres postępowania pojednawczego nie jest uregulowany przed Trybunałem Arbitrażowym i nie jest objęty zapisem sądów polubownych. Uznaliśmy więc że droga przed sądem powszechnym jest w tym przypadku właściwa – wyjaśnia.

 

- Osobiście ponoszę konsekwencje finansowe decyzji PZPN. Dotychczas Związek próbował uchylić się od odpowiedzialności za bezprawną degradację Widzewa do pierwszej ligi, ale ja nie zamierzam być kozłem ofiarnym tej sytuacji. Tym bardziej, że nie chodzi o kilkanaście tysięcy złotych tylko o miliony. Związek jeszcze ma szansę na ugodowe rozstrzygnięcie sprawy. Jeśli się w miarę szybko nie opamięta, czeka nas proces o odszkodowanie, do którego moi prawnicy już są przygotowani – dodaje Sylwester Cacek.

Widzew Łódź w ramach ugody domaga się od PZPN  odszkodowania o wartości 15.287.000 zł za straty poniesione skutek bezprawnej degradacji. Składają się na nie:

 

1. 7.000.000 zł – utrata przez KS Widzew Łódź SA dochodów z praw medialnych w wyniku niezakwalifikowania drużyny Widzew Łódź do rozgrywek Ekstraklasy mimo sportowego awansu drużyny;
2. 500.000 zł – utrata przez KS Widzew Łódź SA części dochodów ze sprzedaży biletów wynikająca z niższej frekwencji kibiców podczas rozgrywek I ligi niż podczas rozgrywek Ekstraklasy;
3. 150.000 zł - utrata przez KS Widzew Łódź SA dochodów pochodzących od sponsora technicznego Ekstraklasy;
4. 1.900.000 zł – utrata przez KS Widzew Łódź SA dochodów pochodzących od sponsorów Klubu;
5. 400.000 zł – koszty podwyższenia wynagrodzenia zawodników Klubu w związku ze sportowym awansem drużyny Widzew Łódź do Ekstraklasy, do których Klub nie został dopuszczony;
6. 1.000.000 zł - utrata przez KS Widzew Łódź SA dochodów z umów transferowych w wyniku obniżenia wartości ekonomicznej zawodników jako zawodników I ligi;
7. 3.000.000 zł – koszty poniesione przez KS Widzew Łódź SA  w związku z koniecznością realizacji strategii odbudowy wizerunku Klubu jako „odbywającego karę”, mimo braku jakiegokolwiek orzeczenia;
8. 1.337.000 zł – koszt pieniądza w czasie związany z utratą środków pieniężnych w sezonie 2009/2010 pochodzących od sponsorów i z innych tytułów.

 

Wartość roszczenia odszkodowawczego, o które wnioskuje Widzew, jest tożsama z kwotą, jakiej domagał się w wezwaniu do zapłaty wystosowanym do PZPN 10 lutego br. Wnioskowana sądownie kwota na tym etapie pomija koszty zastępstwa adwokackiego.


W przypadku niezawarcia ugody Widzew może skierować pozew o wypłatę odszkodowania do Trybunału Arbitrażowego. Natomiast Sylwester Cacek, jako osoba fizyczna niepodlegająca rygorom statutu PZPN, zamierza wystąpić jako osoba prywatna do sądu powszechnego z pozwem przeciwko PZPN o zapłatę odszkodowania z tytułu poniesionych start.


Możliwość komentowania wygasła

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
szukaj w artykułach
zobacz również
^ do góry