nie pamiętasz hasła?
temperatura -13 °C
wilgotność 74%
Dziś są imieniny: Romualda, Ryszarda, Sulisława

Bogata Polonia nie taka straszna

dodano: 2010-08-29 12:54:31, ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 22:00:52
autor: Andrzej Borzęcki

Remisem 0 do 0 zakończył się mecz 4 kolejki polskiej ekstraklasy pomiędzy warszawską Polonią a łódzkim Widzewem. W pierwszej połowie spotkania dominowali goście, natomiast w drugiej, prym wiedli gospodarze. Łodzianie wypracowali sobie zdecydowanie więcej sytuacji strzeleckich, jednak żadnej z nich nie potrafili skutecznie wykończyć. W drugiej odsłonie meczu podopieczni José María Bakero naszpikowani gwiazdami nie byli w stanie skutecznie zagrozić bramce bronionej przez Macieja Mielcarza.

W porównaniu z ostatnim meczem ze składu Widzewa wypadli Piotr Kuklis oraz Jarosława Bieniuka. Pierwszego zastąpił Bruno Pinheiro a drugiego Ugochukwu Ukah.

 

Pierwsze minuty spotkania gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Zarówno goście jak i gospodarze próbowali przeprowadzić skuteczne akcje, jednak żadnej z drużyn to zbytnio nie wychodziło. Goście delikatnie przejęli inicjatywę, jednak nasz zespół grał wysoko i z dużą łatwością przecinał prostopadłe podania gości.

 

Pierwszą składną akcję wartą odnotowania przeprowadzili goście w 34 minucie pojedynku. Wówczas to Artur Sobiech znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem Maciejem Mielcarzem. Jednak bardzo dobrze w tej sytuacji zachował się stoper łodzian Wojciech Szymanek, który bardzo mocno naciskał polonistę i w konsekwencji Maciej Mielcarz wyłapał futbolówkę w swoje rękawice.

 

Widzew zaatakował gości dopiero 38 minucie pojedynku. Wówczas to, najlepszy nasz strzelec, Darvydas Šernas zdecydował się na strzał z odległości około 35 metrów. Piłka jednak pofrunęła wysoko nad poprzeczką bramkarza gości Sebastiana Przyrowskiego.

 

Na drugą składną akcję w tej części meczu zdecydowali się goście. W 43 minucie Euzebiusz Smolarek zagrał futbolówkę do Marcelo Sarvasa tuż przed polem karnym. Brazylijczyka umiejętnie blokowali najpierw Łukasz Broź a następnie Bruno Pinheiro. W konsekwencji futbolówkę sparował nasz bramkarz. W tej części meczu już nic ciekawego się nie działo. 

 

Druga połowa meczu przywitała piłkarzy straszliwą ulewą. Kibice podczas całego meczu wspaniale dopingował łodzian, ponadto Sektor „Pod Zegarem” kilkakrotnie skandowali „Włodek Smolarek”. Ale wróćmy do spotkania.

 

W 54 minucie Tomasza Lisowskiego zastępuję Piotr Grzelczak, o którego dopominali się dużo wcześniej kibice. Od razu gra znacznie się ożywiła.

 

Dwie minuty później De Souza Tome C. E doskonale wrzucił piłkę w pole karne do Paula Grischoka, akcję wykończył Mindaugas Panka, jednak strzał tego ostatniego był niecelny i wciąż był bezbramkowy remis…...

 

Kolejne minuty wciąż należały do łodzian. Ładne strzał jednak niecelne oddali Dudu oraz Darvydas Šernas.

 

W 58 minucie pojedynku powinno być jeden do zera dla gospodarzy, strzał Dudu dosłownie o centymetry minął słupek. Trzy minuty później kibice widzieli już futbolówkę w siatce. W polu karnym gości zamieszał Litwin Darvydas Šernas, oddał mocny lecz minimalnie niecelny strzał. Gospodarze coraz mocniej nacierali, niesieni dopingiem własnych fanów.

 

Polonia w tej części meczu jedynie rozbijała ataki łodzian. 

czytaj dalej »
podstrony: 1 2
Możliwość komentowania wygasła
WFCO: Brak Marcina Robaka! ale juz nie dlugo wroci !
Pzdr
poniedziałek, 30 sierpnia 2010, godzina 15:57:45
dodaj artykuł
szukaj w artykułach
zaawansowane
zobacz również
^ do góry