nie pamiętasz hasła?
temperatura 3 °C
wilgotność 60%
Dziś są imieniny: Pauli, Polikarpa, Pauliny
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Niedowierzanie, szok i rozpacz

dodano: 2010-04-13 01:42:47, ostatnia aktualizacja: 2010-04-16 23:52:00

Na uroczystości związane z obchodami 70 Rocznicy Zbrodni Katyńskiej pojechało specjalnym pociągiem blisko 460 osób. Rodziny ofiar, harcerze, posłowie i senatorowie Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nich Robert Telus i Antonii Macierewicz. Obaj zdobyli mandaty poselskie w naszym okręgu wyborczym. Wszyscy oni czekali w katyńskim lesie na przylot Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z towarzyszącymi mu osobami. Nie doczekali się. Zamiast oczekiwanego orszaku nadeszła wiadomość o katastrofie. Niedowierzanie, szok i rozpacz. O tym, co działo się na cmentarzu opowiedział nam poseł Robert Telus.

- Wstępną informacje o tragedii otrzymałem zaraz po wejściu na plac katyński. Tam byli panowie ministrowie Sasin, Ardanowski. To oni dostali informację od pracowników z Kancelarii Prezydenta, ze cos się stało z samolotem. Była to informacja niepotwierdzona. Informacja, która wzbudziła wielki niepokój w nas.

 

Robert Telus mówi też o napięciu, jakie zapanowało wśród posłów, którzy dowiedzieli się o tragedii. Ze względu na brak oficjalnych informacji nie mogli podzielić się swoimi wiadomościami z osobami, które oczekiwały na rozpoczęcie uroczystości.

- Napięcie jednak wzrastało. Niektórzy już popłakiwali. Były różne dywagacje, że to nie samolot prezydenta, że może to była tylko awaria, że może nikt nie zginął, że prezydent przeżył. Gdy przyszła wiadomość potwierdzona, informacja poszła przez mikrofony. Na placu zawrzało. Stało się coś, czego ja jeszcze w życiu nie widziałem. Płakali wszyscy. Płakały rodziny katyńskie, płakali parlamentarzyści, płakali nawet żołnierze.

 

Poseł opowiada o chaosie jaki zapanował na miejscu niedoszłej uroczystości. Zebrani nie wiedzieli, co mają robić i jak się zachować.

 

- Na początku mszy odśpiewaliśmy hymn i czuło się, że nam ten hymn ciężko przez gardło przechodzi. Utkwił mi w pamięci moment, kiedy na zakończenie mszy świętej odśpiewaliśmy „Boże, cos Polskę…”, wtedy widziałem mocne zaangażowanie wszystkich. Było to mocne wołanie do boga, aby błogosławił naszej ojczyźnie.

 

 

 

Złóż hołd Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Lechowi Kaczyńskiemu oraz wszystkim ofiarom katastrofy lotniczej w Smoleńsku.

Znicze i kwiaty można składać pod kapliczką przy ul. Moniuszki 15
w Opocznie.

Bądźmy razem w tych trudych dla całego narodu chwilach.

Możliwość komentowania wygasła
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
0 (0) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
...: To i tak ze Ktos pomyslal i znalazł miejsce na zapalanie symbolicznej swieczki oddanie czci osoba zmarlym w tej tragedi,kolejny dowod jaka dziwna prowincja jest Opoczno...
wtorek, 13 kwietnia 2010, godzina 11:58:57

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
szukaj w artykułach
zobacz również
^ do góry