nie pamiętasz hasła?
temperatura 3 °C
wilgotność 60%
Dziś są imieniny: Małgorzaty, Piotra, Liberty
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Kary za wycinkę drzew zbyt restrykcyjne

dodano: 2013-10-08 21:59:23, ostatnia aktualizacja: 2013-10-09 13:56:50

W ustawie o ochronie przyrody istnieje katalog gatunków drzew oraz stawek opłat karnych za ich wycięcie. Opłaty te są bardzo wysokie i potrafią niejednokrotnie zrujnować budżet całej rodziny. Ich wysokość zależy od wieku i przekroju wyciętego drzewa. Problemem postanowił zająć się poseł Robert Telus, który zamierza złożyć projekt zmian w ustawie o ochronie środowiska.

 

- Wielokrotnie do mojego biura poselskiego zgłaszali się mieszkańcy, którzy dokonali na swojej ziemi wycinki drzewa bez wymaganego ustawą pozwolenia – mówi parlamentarzysta z Opoczna. – Zdarza się, że kwoty nałożone na osobę dokonującą wycinki bez pozwolenia wynoszą nawet kilkaset tysięcy złotych. System kar pieniężnych jest okrutny. Bo jak inaczej nazwać sytuację gdy 60 letnia rencistka otrzymuje 120 tysięcy kary za wycięcie kilku olch na potrzeby ogrzania domu? – pyta poseł. - Podobnych sytuacji w całej Polsce jest tysiące.

 

Zdaniem Roberta Telusa władze państwowe w nieuzasadniony sposób ingerują  w prawo własności. Przepisy wymagają zmian.

 

- Kilka lat temu sam posadziłem przed własnymi oknami małe drzewka iglaste – mówi Michał Strzelczyk. – Chciałem, żeby było ładnie i zielono. Przyznam, że nie pomyślałem nawet, że kiedyś drzewko będzie przeszkadzać i narobi mi sporo kłopotów. Całkowicie zasłaniało mi widok z okna i blokowało dostęp światła do mieszkania. Wydawało się, że sprawa prosta. Drzewo zasadziłem, to je teraz zetnę albo przesadzę. Okazało się jednak, że nie tak szybko, bo powinienem wystąpić o zgodę, bo nie jest to drzewko owocowe.

 

Przepisy wprowadzono celu lepszej ochrony zieleni (w tym drzew) przed ich, często nieuzasadnioną, wycinką. Dzięki  ustawie o ochronie środowiska, ochroną zostały objęte wszystkie drzewa i zadrzewienia, znajdujące się na terenie miast i osiedli. Prawo wymusza  na właścicielu drzewa uzyskanie zgody na wycinkę. O zgodę taką należy wystąpić do  urzędu miasta, na obszarze którego drzewo lub krzew rośnie. Zezwolenie na wycinkę nie jest wymagane w przypadku usuwania drzew w wieku do 10 lat oraz drzew i krzewów owocowych. Wysokość opłat jest uzależniona od gatunku wyciętego  drzewa oraz jego wielkości.

 

W cytowanych przepisach nie rozróżnia się metody wysiania, czy zasadzenia drzew i krzewów. Może się zdarzyć, że będziemy musieli występować o zgodę na wycinkę tzw. samosiejek i wnieść z tego tytułu stosowną opłatę administracyjną.

 

- W związku z istnieniem tak wadliwego prawa, które w sposób oczywisty jest krzywdzące i niesprawiedliwe skierowałem do Ministra Środowiska zapytanie na temat ilości, wysokości oraz charakterystyki nałożonych kar w latach 2010-2013 – podkreśla poseł. - Na podstawie tej informacji planuję wnieść poprawkę do ustawy o ochronie środowiska w części dotyczącej wysokości stawek za wycinkę bez pozwolenia.

 

 


Możliwość komentowania wygasła

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
szukaj w artykułach
zobacz również
^ do góry