nie pamiętasz hasła?
temperatura 16 °C
wilgotność 31%
Dziś są imieniny: Eryka, Aleksandry, Feliksa

Na najniższym poziomie piramidy Maslowa

dodano: 2011-08-20 17:11:58
autor: Ene-asz

Obserwując, trwającą już od dłuższego czasu kampanię wyborczą, która nie ma oczywiście nic wspólnego z oficjalnym kalendarzem, publikowanym przez PKW, trudno nie odnieść wrażenia, że politycy wszystkich ugrupowań, traktują swój elektorat jak najzwyklejszych w świecie idiotów, „szarą masę”, która kupi i połknie wszystko. Zamiast dobrej jakości produktu, w postaci politycznego programu, otrzymujemy jedynie odwracające uwagę gadżety, które ochoczo podchwytywane są przez dziennikarzy ogólnopolskich, komercyjnych mediów. Trudno się zresztą politykom i dziennikarzom dziwić, oferują towar, na który istnieje popyt, co nie wystawia najlepszego świadectwa osobom go zgłaszającym.

 

Co takiego okazuje się w naszym kraju ważne? Ważne są oddziaływujące na emocje spoty wyborcze, przedwyborcze, ostatnio nazywane też „informacyjnymi”. Dużo pieniędzy wydawanych na nic. Chociaż, gdyby się temu uważnie przyjrzeć, to pieniądze podatników, bo przecież partie polityczne są finansowane z budżetu państwa,  wydatkowane są na ogłupianie ich samych. Płać, oglądaj i głosuj „ciemna maso”.

 

Kolejnym ważnym tematem, szeroko nagłaśnianym przez media był „rapowany” filmik nakręcony dla jednego z kandydatów Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ręce po prostu opadają. Po disco polo Kwaśniewskiego, cukiereczkach-blondyneczkach Napieralskiego, przyszła kolej na muzykę ulicy. Ktoś zapomniał tylko, że (pomijając komercyjny syf) jest to muzyka antyestablishmentowa. Trzeba przyznać, że efekt jednak został osiągnięty, bo skretyniali dziennikarze mieli newsa a fani hip-hopu duży ubaw. Komentarzy z forów internetowych nie da się niestety zacytować.

 

Innym komentowanym „gadżetem” była gra internetowa. Tym razem nikt nie rzucał fekaliami w Prezydenta RP, za to Premier polskiego Rządu porusza się po ekranie omijając przeszkody i pułapki zastawiane przez opozycję. I znowu telewizyjni komentatorzy zadają pytania i okazują swoje zainteresowanie. Widz przed telewizorem emocjonuje się kolejnymi podawanymi na tacy pierdołami.

 

 

Niestety takim również wyborczym „gadżetem” jest Katastrofa Smoleńska. Politycy (bez wskazywania palcem) skrzętnie z niego korzystają. Przykro to stwierdzić ale niestety taka jest prawda. Gdyby było inaczej, rozmawialibyśmy dzisiaj o bałaganie panującym w polskiej „zawodowej” armii oraz o zmianach systemowych a nie jedynie osobowych na szczeblu ministra, które nie zmieniają niczego poza „świeczkami w rządowym świeczniku”.

 

Sztuczki i tricki i retoryka stosowana przez polityków nie są niczym nowym. Już w starożytnym Rzymie zjednywano sobie prymitywną tłuszczę organizując igrzyska i rozdając chleb (kiełbasę wyborczą),  Nihil novi. Tłuszcza jest zadowolona, bo otrzymuje na co czeka i na co zasługuje, bo przecież nie jest jej celem wysilać zwoje mózgowe a całość aktywności znajduje się na najniższych poziomach piramidy Maslowa.

 

Dzisiaj mamy do czynienia z kolejną marketingową sztuczką. Politycy „rzucają sobie rękawice” wyzywając na medialne pojedynki. Jeden na jednego, czyli kolejna „pyskówka” w studio telewizyjnym, gdzie o wiele bardziej liczy się to, w jaki sposób się mówi, niż to co ma się do powiedzenia.  Ostatnią debatą, która miała jakikolwiek sens była ta, która odbyła się między Lechem Wałęsą a Alfredem Miodowiczem w  1988 roku.

Możliwość komentowania wygasła
ajdejano: No - co jest - antypisiory, czerwone i pomarańczowe "czerepachy" z Opoczna i okolic ?! Taka cisza ? Brak ataków na posła Telusa ? Artykuł wam nie pasuje ? Za mało w nim inwektyw pod adresem PiS-u ? A może treść zbyt trudna - i nie chce wam się go przeczytać do końca ?
Ja uważam, że artykuł jest w sam raz - tzn. dość dobrze oddaje to, co dzieje się w polskiej zafajdanej polityce. Wszyscy spółkują ze wszystkim - aby tlko dorwać się do koryta. Wszyscy stosują ten sam lub podobnie denny, prymitywny PR.
Ale najwięcej obrywa PiS - bo taka moda! Bo to jest trendy i na czasie! PiS - to taki "dyżurny chłopiec do bicia" - bo to nic nie kosztuje ! Media wbiły ludzim do tych pustych czerepów, że PO jest "cacy" a PiS jest "be" - i ludziska to łyknęli jak młody indor kluchy.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, godzina 21:02:33
dodaj artykuł
szukaj w artykułach
zaawansowane
system.opoczno.pl
zobacz również
^ do góry