nie pamiętasz hasła?
temperatura 3 °C
wilgotność 60%
Dziś są imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy
×

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies

Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Używamy ich w celach reklamowych i statystycznych a także po to, by dostosować nasze witryny dla indywidualnych potrzeb naszych czytelników i użytkowników. Plików cookie mogą też używać nasi partnerzy, reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy multimediów. Może zmienić ustawiania dotyczące plików cookies na Twojej przeglądarce. Korzystanie z serwisów bez dokonania zmiany oznacza, że pliki COOKIES będą zapisywane w pamięci twojego komputera lub innego urządzenie, z którego korzystasz do przeglądania witryn internetowych. Więcej informacji na temat cookies znajdziesz w naszej polityce prywatności.

Jest przepis, to się go stosuje

dodano: 2014-01-22 17:08:09, ostatnia aktualizacja: 2014-01-22 17:14:39

Prawdziwą zmorą polskich (szczególnie małych) przedsiębiorców są nakazy przeprowadzania remanentów w czasie trwania roku obrachunkowego. Praktyka stosowana przez Ministerstwo Finansów a realizowana w praktyce przez Urzędy Skarbowe nie tylko utrudnia życie ale wiąże się też ze sporymi kosztami i wymiernymi stratami finansowymi. Specjaliści z ministerstwa potwierdzają, że nikt nigdy nie oszacował kosztów tego rodzaju stosowania przepisów prawa. Nie znane są również skutki, jakie niosą one ze sobą dla Skarbu Państwa. Tematem, pod koniec ubiegłego roku zajął się poseł Robert Telus z PiS.

 

- Do mnie, jako do posła wpływają liczne skargi od przedsiębiorców, małych firm handlowo usługowych, które czują się szykanowane przez polski Rząd – mówi Robert Telus. - Okazuje się, że urzędnicy  mają zwyczaj, że np. w miesiącu wrześniu lub październiku nakazują takim małym, często rodzinnym firmom handlowym, rozliczającym się z należności podatkowych na zasadach ogólnych, przeprowadzanie remanentów, których wartość ma być uwzględniona w rozliczeniu (deklaracji) za dany miesiąc. Taki proceder odbywa się najczęściej w trzecim albo na początku czwartego kwartału roku obrachunkowego.

 

Zdaniem posła działania takie, mają na celu uzyskanie doraźnego dopływu gotówki do budżetu państwa. Robert Telus uważa, że są one szkodliwe dla obrotu gospodarczego. Parlamentarzysta podkreśla,  że tego rodzaju szykany dotykają lokalnych przedsiębiorców, dzięki którym de facto żyją małe i średnie miasta, bowiem to one generują wewnętrzny obieg pieniądza i są podstawowym źródłem podatków lokalnych.

 

- Z zebranych przeze mnie i moje biuro opinii wynika, że najczęściej dodatkowy remanent nakazuje się przeprowadzić podatnikom regularnie opłacającym daniny publiczne – wyjaśnia Telus. – Dają oni bowiem największe szanse na to, że będzie od nich można ściągnąć należny podatek o pół roku wcześniej, niż wynika to z prowadzonej przez nich rachunkowości, czyli do końca kwietnia roku następnego. Korzyść dla budżetu jest w tym przypadku, moim zdaniem, iluzoryczna, bo Państwo przeznacza na własną konsumpcję dochody przyszłych okresów. Pomniejsza deficyt w danym roku, ale zwiększa go w kolejnym.

 

Z opinią taką nie zgadza się Maciej Grabowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, który odpowiadając posłowi stwierdza, że podatnicy, do których kierowane są postanowienia dotyczące sporządzenia remanentu, wybierani są w oparciu cztery kryteria. Pierwszym z nich jest brak wpłat zaliczek na podatek dochodowy i wykazywanie wysokich obrotów w deklaracjach VAT-7 lub zakup środków trwałych. Drugi dotyczy podatników deklarujących znaczne wpłaty podatku z zeznań podatkowych za poprzedni rok podatkowy przy braku lub niskich kwotach wpłacanych zaliczek w ciągu bieżącego roku podatkowego. Trzeci obejmuje osoby u których występowały zaległości podatkowe z zeznania podatkowego za poprzedni rok i nie wpłacający zaliczek w trakcie bieżącego roku podatkowego. Czwarta kategoria obejmuje przedsiębiorców na których ktoś napisze donos.

 

- To totalna bzdura – mówi Janusz Gielniewicz, przedsiębiorca z Tomaszowa Mazowieckiego. – Wynika z tego, że w moim przypadku występuje jedynie możliwość nakazu w wyniku donosu. Co oznaczałoby, że prawie co roku urzędnicy skarbowi taki donos na mnie otrzymują. Regularnie, praktycznie co miesiąc odprowadzam zaliczki na podatek dochodowy. Oczywiście, może się zdarzyć na początku roku, że uzupełniamy stany magazynowe i w miesiącu styczniu oraz lutym podatek nam nie wychodzi. Jednak praktycznie od marca nie ma już takiej możliwości.

 

Takie praktyki krytykuje ostro poseł Robert Telus. Twierdzi, że może się okazać, że mechanizm będzie odwrotny, bo firmy wykazujące obroty mogą w pewnym momencie mieć niższe stany magazynowe i w związku z tym może się okazać, że podatek mają nadpłacony. Jego zdaniem niekorzystne dla obrotu gospodarczego jest także wycofanie w formie wymuszonego wcześniej podatku z wewnętrznego obiegu pieniądza, który jednak nakręca koniunkturę lokalną.

Zgłaszający się do posła przedsiębiorcy wskazują, że dodatkowe remanenty wiążą się dla nich z dużą uciążliwością i sporymi kosztami. Dla przykładu, w średniej wielkości, ale dobrze zaopatrzonym sklepie osiedlowym, asortyment towarowy sięga kilku tysięcy pozycji, a nie każdy z nich (chyba nawet mało który) posiada systemy kasowo-komputerowe pozwalające na wydrukowanie stanów magazynowych bezpośrednio z pamięci komputera. Większość sklepów wyposażonych jest w tanie urządzenia fiskalne.

 

- Zliczenie tego towaru zajmuje, według moich informacji, personelowi sklepu od dwóch do trzech dni. Sklepy w tym czasie muszą oczywiście pozostawać zamknięte. Nie generują więc obrotów, a co za tym idzie, dochodów i zmniejszają wpływy z tytułu podatków do budżetu państwa – podkreśla Telus. -  Remanenty są przyczyną dodatkowych kosztów, jakie muszą ponosić przedsiębiorcy, ponieważ zmuszeni są oni opłacać nadgodziny pracowników zatrudnionych przy ich przeprowadzaniu.

  

Poseł zauważa także, że bez systemu komputerowego  wycena towarów sprowadzanych często na stan sklepu w przeciągu kilku miesięcy jest procedurą bardzo czasochłonną. Musi zostać ona zakończona w przeciągu dwudziestu dni, ponieważ do 20 dnia miesiąca następuje rozlicznie należności podatkowych za poprzedni miesiąc. Jeśli odejmiemy od tego czas potrzebny na dokonanie spisu, okres wyceny jeszcze bardziej się skraca. W tym czasie przedsiębiorca nie ma czasu zająć się zwykłym prowadzeniem firmy, co jeszcze bardziej zwiększa jego straty.

 

Odrębnym tematem jest powiadamianie podatnika o konieczności wykonania remanentu na 10-12 dni przed jego ostatecznym terminem, nie dając mu możliwości obniżenia stanów magazynowych, by skrócić czas przeprowadzania spisu oraz jego wyceny. Wcześniejsze powiadomienie w ocenie przedsiębiorców nie obniżyłoby należności podatkowej, ponieważ zwiększyłoby równocześnie ich obrót i podstawę opodatkowania.

 

Usprawiedliwieniem dla resortu Finansów ma  być fakt,  że „przepis tej treści obowiązuje od dnia wejścia w życie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, tj. od 1 stycznia 1992 r”. Dodatkowo podsekretarz Grabowski stwierdza, że przez cały okres obowiązywania ustawy do Ministerstwa Finansów nie docierały sygnały o potrzebie jego zmiany a obecnie nie przewiduje się podjęcia inicjatywy w tym zakresie.

 

Telusa to jednak nie przekonuje. Zadaje więc szereg kolejnych pytań. Między innymi czy przepisy dotyczące remanentów były konsultowane kiedykolwiek z organizacjami i związkami pracodawców, a jeśli tak, to z jakim skutkiem i jakie to były organizacje – Jeśli takich konsultacji nie było to skąd do resortu mają dopływać sygnały o konieczności zmiany przepisów? Od urzędników skarbowych – pyta retorycznie ale urzędnik ministerstwa unika udzielenia na nie odpowiedzi.

 

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Ministerstwo nakaz sporządzenia dodatkowych skierowano w 2011 roku do 6964 podmiotów a rok później do 6381. - Biorąc pod uwagę ogólną liczbę podatników uzyskujących przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej i prowadzących podatkową księgę przychodów i rozchodów (np. w roku 2012 podatkową księgę przychodów i rozchodów prowadziło 1 725 111 podatników osiągających przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej), liczba podmiotów, w stosunku do których zarządzane jest sporządzenie remanentu w trakcie roku podatkowego, nie wydaje się duża – pisze podsekretarz Grabowski.

 

Innego zdania jest Telus. - Skala jest spora, bo większość podmiotów, o których mówi podsekretarz, to niekoniecznie są firmy, w których jest sens przeprowadzania remanentu. Są setki działalności, których to nie obejmuje. Proszę mi pokazać sens jego przeprowadzenia np. przez firmę sprzątającą, okazjonalnie sprzedająca środki czystości – mówi Robert Telus. – Co ciekawe proceder dotyczy tylko małych, rodzinnych przedsiębiorców a omija duże sieci handlowe, co do których powszechnie wiadomo, że podatków dochodowych u nas nie płacą. Nie mam więc wątpliwości, że praktyki stosowane przez urzędy skarbowe powodują też obniżenie konkurencyjności małych rodzinnych firm handlowych w stosunku do dużych najczęściej zagranicznych sieci handlowych, które praktycznie zmonopolizowały rynek handlu wewnętrznego i, jak wynika ze statystyk publikowanych również w mediach, nie płacą w Polsce podatków w ogóle. Dlatego zapytałem czy Ministerstwo Finansów kiedykolwiek szacowało koszty, jakie muszą ponosić przedsiębiorcy, którym nakazano przeprowadzenie spisów kontrolnych w skali całego kraju?

 

Przy okazji odpowiedzi udzielonej Telusowi przez Ministerstwo dowiadujemy się, że mamy w Polsce przepisy co do których nikt nie wie jakie skutki (negatywne, bądź pozytywne) ze sobą przynoszą.   

 

- Ponadto pragnę wyjaśnić, że Ministerstwo Finansów nie szacowało kosztów, jakie ponoszą przedsiębiorcy w związku z zarządzonym przeprowadzeniem remanentu, ani wpływów budżetowych w związku ze sporządzonym w trakcie roku remanentem – pisze Maciej Grabowski.

 

Jednym słowem nikt nic nie wie a przepisy żyją własnym życiem przy okazji tłumiąc przedsiębiorczość Polaków. Przyznają to także osoby zawodowo zajmujące się obsługą małych firm – W mojej ocenie przepis, o którym mówimy jest pozbawiony sensu – wyjaśnia Katarzyna Tomczyk z biura rachunkowego „Rachmistrz” w Opocznie. – Dościgania podatników uchylających się od płacenia podatków organa skarbowe mają inne, skuteczniejsze narzędzia. Nie jestem zaskoczona, że nikt nie zadał sobie trudu, by oszacować rzeczywiste koszty jego funkcjonowania. W mojej ocenie to takie narzędzie, dane do ręki urzędnikom, by mogli w sposób dowolny nim dysponować, przy okazji dokuczając osobom prowadzącym działalność gospodarczą. 

 

Artykuł w oryginale ukazał się na portalu Pogotowie dziennikarskie 

 

 


Możliwość komentowania wygasła
Wybierz sposób wyświetlania:
liniowy
drzewo
+1 (1) ↑ tak ↓ nie ! zgłoś
Remanent: Spis z natury przy prowadzeniu podatkowej księgi przychodów i rozchodów to nic innego jak rzeczywiste rozliczenie działalności. Podatnicy przyzwyczaili się że w trakcie roku płacą zaliczki na podstawie rozliczenia książkowego które nie pokazuje stanu faktycznego w firmie. W obecnym czasie sporządzenie remanentu w dużym sklepie nie jest problemem ponieważ cała gospodarka magazynowa jest skomputeryzowana Wystarczy porównać wydruk remanentowy ze stanem faktycznym.Problem jest w małym sklepie gdzie trzeba remanent wyceniać ręcznie.
Podatnik i tak robi na przestrzeni roku dla własnych potrzeb remanent aby nie być na koniec roku zaskoczonym wielkością strat w prowadzonej działalności.Sporządzanie remanentów jest utrudnieniem z jednej strony z drugiej zaś pozwala unikać przykrych sytuacji w rozliczeniach rocznych.
czwartek, 23 stycznia 2014, godzina 19:04:38

dodaj artykuł dodaj fotoreportaż
szukaj w artykułach
zobacz również
 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

 biuro@naszeopoczno.pl 

   Portal NaszeOpoczno.pl jest obecnie do sprzedania lub wydzierżawienia. Osoby zainteresowane proszone sa o kontakt mailowy     

^ do góry